Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Narciarskie szaleństwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Narciarskie szaleństwa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 lutego 2015

Nowa Osada - narty 2015



Zima stała się zupełnie nieprzewidywalna. Na początku roku 2014 praktycznie jej nie było. W Święto Trzech Króli można było w Istebnej jedynie uprawiać piesze wycieczki. Było ciepło i bezśnieżnie. Po bezśnieżnej wigilii 2014 nagle spadł śnieg. Sylwestra można było już świętować na nartach. Początek 2015 jest już przyjaźniejsza dla narciarzy i właścicieli wyciągów. Śnieg utrzymał się nawet do Święta Trzech Króli. Potem raz topniał raz się pojawiał. Dzięki Bogu dopisał na ferie zimowe.
Miejmy tylko nadzieję, że stopnieje do Wielkanocy ale na razie jest pięknie.
Ja w tym roku odkryłam nowy stok „Nowa Osada” http://zima.nowaosada.pl/index.html Takich niewielkich ośrodków narciarskich w Wiśle jest więcej. Pewnie dla niektórych żadna nowość. Często człowiek porusza się jednak utartymi ścieżkami. Zawsze jechało się dalej na Cieńków lub do Istebnej, a teraz mała zmiana. Pomimo, że ośrodek ma 3 parkingi to w szczycie jest ciasno i albo się czeka na wolne miejsce na wyższych parkingach, albo wchodzi na nogach z dolnego parkingu. Przepustowość wyciągu krzesełkowego jest tak ustawiona, że nie ma tłoku na stokach, jedynie czeka się w kolejkach na wyciąg. Pozytywną stroną tego stoku jest też jego położenie. Cieńków leży po drugiej stronie ulicy w cieniu, a Nowa Osada jest pięknie nasłoneczniona i jest to jej wielki plus. Może stoki w okolicy Wisły nie są zbyt wymagające dla wprawionych narciarzy, jednak są doskonałe do zabawy na śniegu. W końcu narciarstwo ma sprawiać przyjemność i być zabawą. Byle bezpiecznie i z poszanowaniem innych użytkowników.



środa, 17 kwietnia 2013

Wisła Cienków

Sezon narciarski 2012/2013 muszę powiedzieć był bogaty w wyjazdy. Na uwagę zasługuje wyjazd kwietniowy właśnie na Cieńków. Nie wiadomo co przyniesie przyszłość jednak takiego kwietnia ja nie pamiętam, z taką ilością śniegu. W święta wielkanocne wszyscy przecierali oczy i zastanawiali się, czy prawidłowe święta chcą obchodzić, bo tyle śniegu leżało na ulicach. Znajomi z okolic Wiednia mówili, że u nich taki śnieg w Święta Wielkanocne był ostatnio w 1942r. Tak więc ku pamięci niech zostanie ten wpis i zdjęcia.
 

Wyjazdem na Cieńków (06.04.2013) zakończony został z naszej strony sezon narciarski. Ośrodek jest bardzo fajnym miejscem na rekreacyjną jazdę. Do dyspozycji jest 5 tras trzy niebieskie i dwie czerwone. Trasy są dobrze przygotowane i zadbane. Oczywiście dostępne są różne kawiarenki, wypożyczalnie i sklepiki. Trudność tras raczej określiłabym na poziomie niskim. Jedynie początek zjazdów czerwonych jest trochę stromy potem jednak wszystko się łagodzi. Najprzyjemniejsza dla mnie była trasa nr 5. Najdłuższy, łagodny zjazd dający wiele satysfakcji i radości z rekreacyjnej jazdy. Ceny, cóż jak to w naszym kraju nie są niskie, za karnet na 4 godziny trzeba zapłacić 50 zł. Każde hobby kosztuje J Dość kiepskie są bramki na wyciągi. Karnet trzeba bardzo zbliżać do czytnika inaczej nie widzi karty. Dodatkowo dostępny wyciąg krzesełkowy jedzie bardzo wolno. Wjazd na górę trwa około 8 minut podczas gdy w dół zjeżdżamy w mig. Wszystkie informacje o stacji narciarskiej można znaleźć na następującej stronie internetowej: http://www.cienkownarty.pl/

sobota, 23 marca 2013

Wagrain - Austria






Chyba nikt nie zaprzeczy, że Austria to raj dla narciarzy. Możliwości białego szaleństwa w tym kraju jest tak wiele, że ciężko się zdecydować. Naszym kryterium była stosunkowo mała odległość od Katowic. W ten oto sposób padło na Wagrain i stoki narciarskie należące do wielkiego kompleksu Ski Amade. Ski Amade obejmuje pięć regionów i udostępnia ponad 350km tras narciarskich. Wagrain zalicza się do części Salzburger Sportwelt. Odległość pomiędzy Katowicami i Wagrain nie przekracza 750km, więc stosunkowo niewiele.

W okolicy Wagrain jest możliwość zjazdu z sześciu gór. Ich wysokość nie jest może szczególnie imponująca bo nie przekracza 2000 m.n.p.m., jednak same trasy narciarskie są doskonałe o różnym stopniu trudności.
Miłośnicy snowbordów i Freestyle-u mogą poszaleć w snowparkach na Mooskopf i Hirschkogel. Co ciekawe pomimo doskonałego zagospodarowania terenu ciągle powstają nowe wyciągi. Przy kasach dostępne są mapki całego terenu, za darmo w różnych językach. Na mapie na rok 2013 zaznaczono nowe wyciągi już funkcjonujące oraz wrysowano kolejkę, która rozpocznie działanie w sezonie 2013/2014. Korzystając z takiej mapy z pewnością się nie zgubimy. W zasadzie, nie ważne którą trasą zjedziemy zawsze na końcu będzie jakiś wyciąg, który wyciągnie nas na górę. Oczywiście w cenie karnetu są dostępne darmowe Skibusy podwożące narciarzy pod dolne stacje kolejek w Wagrain, Flachau, czy Kleinarl. We Flachauwinkel istnieje komunikacja przewożąca narciarzy na drugą stronę autostrady i w ten sposób mogą korzystać z tras na Rosskopf i Mooskopf. Jeśli ktoś chce odpocząć od prowadzenia samochodu może spokojnie pozostawić samochód pod hotelem i korzystać tylko z komunikacji miejskiej. Na stronie www.wagrain.at można znaleźć wiele szczegółowych informacji dotyczących tego regionu, w tym spis miejsc noclegowych. Ski Amade dysponuje własną strona internetową, gdzie można znaleźć informacje dotyczące pozostałych regionów należących do tego stowarzyszenia (www.skiamade.com/pl).I jak to w życiu bywa, przypadki rządzą losem. W Rybniku jest Festiwal Podróżniczy Rozjazdy, a jednym z filmów konkursowych w roku 2013 jest dzieło Pana Andrzeja Szypulskiego „Gdzie na narty” mówiący właśnie o Salzburger Sportwelt i Wagrain, film dostępny na YouTube. Mam nadzieję, że po festiwalu również tam będzie ;)


Do zobaczenia na stoku !!






środa, 23 stycznia 2013

Kocierz - stok narciarski



  

Kocierz, ośrodek konferencyjno – rekreacyjny z własnymi stokami narciarskimi.

Tak ośrodek sam siebie opisuje na swojej stronie internetowej http://www.kocierz.pl :
„Hotel & SPA „Kocierz” położony jest w malowniczej scenerii Parku Krajobrazowego Beskidu Małego. Do naszego obiektu, usytuowanego na szczycie Przełęczy Kocierskiej (750 m n.p.m.), dotrą Państwo asfaltową serpentyną najstarszego w Polsce bitego traktu (dawnym szlakiem kupieckim), a obecnie drogą wojewódzką nr 781
z Andrychowa do Żywca. Doskonała lokalizacja Ośrodka: 15 km od Żywca, 15 km od Wadowic, 65,6 km od Krakowa – gwarantuje łatwy i szybki dojazd.
Hotel & SPA „Kocierz” stanowi dogodną bazę wypadową dla turystów udających się na piesze wędrówki (trzy szlaki turystyczne) czy uprawiających turystykę rowerową.
Obecność własnych wyciągów narciarskich (długości: 750m i 150m) oraz pobliskich stoków (Szczyrk, Korbielów, Rzyki Praciaki) jest gwarantem udanego, aktywnego wypoczynku dla miłośników białego szaleństwa.”  
Ośrodek muszę powiedzieć jest imponujący. Duże zabudowania kryją w sobie hotel, karczmę i ogródek letni. Wszystko z drewna i w stylu góralskim. Położenie jest piękne na szczycie góry otoczonym lasem. Ośnieżony zimą las stwarza bajeczną scenerię. Kierowca musi nastawić się na trochę stresujący kręty oraz wąski dojazd. Szczególnie w porze zimowej ostatni odcinek drogi wymaga pełnej koncentracji.

Stoki same w sobie nie są może imponujące, bo cóż to jest 750m zjazdu dla wytrawnego narciarza, a jednak warto wybrać się tam w ramach treningu.
Stok krótszy (150m) jest przewidziany dla dzieci i osób uczących się panowania nad nartami. Dysponuje on małym wyciągiem „wyrwirączka”. Zjazd główny znajduje się trochę poniżej „oślej łączki”
i łączy się z wyciągiem talerzykowym.
Na długości 750m zjazdu napotkamy różne warunki i trudności. Pierwszy odcinek, jakieś 400m, jest łagodny, ale wąski. Tutaj można się rozpędzić i pojeździć carvingowo. Potem następuje mała, również wąska ścianka długości jakieś 100m. Po dłuższej jeździe odcinek ten jest wyjeżdżona w środku, robi się lekka rynna i pojawia się lód. Dolny odcinek to polanka z lekkim spadem i ostrym zakrętem pod dolną stację wyciągu. Przy polance ustawiona jest armatka. Z powodu tej armatki śnieżnej trzeba tutaj również uważać. Sztuczny śnieg ma jednak inne właściwości niż naturalny. Z czasem robi się pod spodem lód, na który armatka narzuca nowe warstwy sztucznego śniegu. I tak niby krótki zjazd jednak po każdym okrążeniu zmieniają się warunki. Dużym plusem jest brak kolejek pod wyciągiem. Ledwo znajdziesz się na dole już można wjeżdżać na górę.

Według mnie Kocierz daje możliwość w bardzo przyjemny sposób rozgrzać mięśnie, przyzwyczaić nogi do butów narciarskich
i przygotować się do jakiegoś dłuższego urlopu narciarskiego. Choć stok jest krótszy niż na przykład „Złoty Groń” to daje więcej satysfakcji.

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Isteban, Złoty Groń

W końcu nastała piękna śnieżna zima. Świat wygląda od razu przyjemniej jak jest tak jasno.
Rozpoczęły się ferie, więc dzieci będą miały radochę. Rodzice też skorzystają bo można wybrać się na narty. Ja również rozpoczęłam  wczoraj (13.01.2013) sezon narciarski.
Goupon ułatwił wybór stoku bo akurat oferował 50% zniżki na stok Złoty Groń w Istebnej. Wcześniej nie miałam okazji tutaj bywać, więc warto sprawdzić co to takiego. Jeśli ktoś szuka szczegółów to znajdzie je na stronie www.zlotygron.pl .

 Tak wygląda mapa stoków wg. strony głównej ośrodka. Obrazuje ona całość terenu.
MAPA
Jeżeli chodzi o moją ocenę to stok jest bardzo przyjemnym miejscem na rozgrzewkę. Jeżdżę na nartach od dziecka, więc nie było to dla mnie wielkim wyzwaniem, choć nawet na prostej drodze można się wywrócić
i zrobić sobie krzywdę. Będąca ze mną osobą, która od około 5 lat stara się opanować deski również była zadowolona. Zasadniczo jak zanzaczono na mapie są trzy trasy. Trasy są stosunkowo szerokie i raczej oceniłabym je jako proste. Muszę przyznać, że najwięcej probelmu sprawiał nieubity śnieg. Trasa numer 2 w ogóle nie była przygotowana do jazdy. Bardzo przyjemny jest odcinek 1a i 3. Oczywiście wytrawni narciaże będą jeździć prosto trasą 1 w dół. Ja po prostu się bawiłam i delektowałam pięknem zimy. Największy problem powstaje pod wyciągiem. Kolejka linowa wyciąga do góry po 6 osób na jednej kanapie
w przeciągu kilku minut. Zjazd nawet najdłuższą trasą trwa chyba krócej niż przejazd kolejką, tak więc pod wyciągiem robią się tłumy. W kolejce na wyciąg stałyśmy niestety już całe 10 minut. W ciągu godziny mogłyśmy zjechać zaledwie trzy razy. Cena karnetu na 4 godziny wg cennika to koszt 55zł. Dzięki grouponowi nasze karnety kosztowały zaledwie 27,50zł i to się opłacało. Uważam, że poniesiony przez nas koszt był też adekwatny do otrzymywanej usługi.
Do plusów całej instalacji trzeba zaliczyć czytniki kart. Czytniki identyfikują karty bez problemu i bardzo szybko. Sama trzymam karnet w małej kieszonce lewego rękawa na przedramieniu (nad rękawicą). Czasami spotykam się, że muszę rękaw przykładać całą powierzchnią karty do czytnika, co wydłuża czas przejścia. Tutaj tego nie ma. Dowolne przyłożenie, zbliżenie karnetu do czytnika wywołuje sygnał i bramki się otwierają. GRATULACJE za ten system.
Dla rodzin z dziećmi ośrodek oferuje mały wyciąg dla maluchów z pięknym slalomikiem. Przy trasie nr 3 wyciąg talerzykowy dla początkujących. Za małą opłatą, można najmłodszych oddać pod opiekę do sali zabaw.
Oczywiście jest restauracja i wypożyczalnia jak w każdym ośrodku narciarskim chyba.
Na swojej stronie ośrodek Złoty Groń chwali się, że ma bezpłatny parking. Powiem szczerze jest to chyba standard na świecie. Będąc we Włoszech, czy Austrii nigdzie nie ma opłat za parking. Myślę, że przy tej cenie karnetów koszt parkingów jest tam wliczony ;)